sobota, 25 września 2010

More

Nie jest tak, że nie piekę. Co więcej - piekę więcej ;)
I nawet robię zdjęcia. Ale ich nie wrzucam. Ten tydzień był zakręcony. 
I na tym jednym się nie kończy . Wszyscy powtarzają, że taryfa ulgowa minęła. Trzeba się wziąć do roboty.
W szkole i na blogspocie... ;)

Po pierwsze: coś się stało z czcionką. I za cholerę nie mogę jej zmienić. 
Nie wiem jak to wygląda u Was, ale u mnie coś czcionka kieruje sama sobą ;)

Blog jest w trakcie reinkarnacji i przepraszam z góry, jeśli coś jest niewidoczne albo coś na siebie nachodzi ;) 
Jak to u mnie bywa (coraz częściej niestety...) na początku mam wielkie plany i oczekiwanie, a w trakcie mój zapał kurczy się jak kilkudniowy balon i znajduję sobie inne zajęcie. 
Tak jest w przypadku mojego szablonu ;)

Ale, aby post miał przynajmniej jeden konkret : przepis. 
Najpierw były Caterpillar.  Strzał w dziesiątkę. Wszyscy je pokochali . U nas- z białymi kiełbaskami .
Potem : rogal drożdżowy z cebulą i żółtym serem. Dodam- wielki rogal. Z kilkoma przeróżnymi nadzieniami. Wspominałam o nim tu .
Teraz : parówki w bułeczce (u mnie znów białe kiełbaski ;) . Kolejny strzał. Trafiony-zatopiony.  
Miękkie ciasto. Ser. Biała kiełbaska. I już.

Jeśli skusiliście się na sprawdzenie linków, to zauważyliście, że wszystko to z Moje Co Nieco.
Trzy słowa wystarczą.

I zdjęcie.



Jak znajdę i odkurzę zdjęcia Caterpillar to będzie update ;)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza