wtorek, 9 sierpnia 2011

simple = better

simple breakfast - waffles
Czyli złota zasada w mojej kuchni.
Zdaję sobie sprawę, że każdy ma swój ulubiony podstawowy przepis na gofry.
Swój znalazłam na blogu Każdy ma jakiegoś bzika jakiś rok temu i od tamtego korzystam właśnie z niego.
Od czasu do czasu pojawiają się u mnie gofry w innych odsłonach(czekoladowe, orzechowe, bananowe, z jagodami...), ale do tego wracam najczęściej.
Prosto. Szybko. I pysznie.O to właśnie chodzi, prawda? ;)

Gofry
2 szkl mąki
2 szkl mleka
2 jajka
6 łyżek oleju
sól
pół łyżeczki proszku do pieczenia

Białka ubić na sztywno. Resztę składników zmiksować ze sobą na gładkie ciasto a następnie delikatnie wymieszać z ubitymi białkami. Upiec i podawać wedle upodobania. Ja najbardziej lubię klasycznie- z cukrem pudrem i owocami. Poza sezonem - z dżemem.


simple breakfast - waffles

Mały update.
Z pewną taką nieśmiałością....zapraszam wszystkich, którym granola się spodobała, na granola the movie, czyli  moje ręce w akcji. 
 (nie zapomnijcie ustawić najwyższej rozdzielczości. z góry przepraszam za ostrość, ale tryb ciągły jednak się nie sprawdza.)

16 komentarzy:

  1. Wyglądają cudownie.:)) Ale narobiłaś mi smaka.:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. najprawdziwsza prawda! gofry są pyszne i potrafią pocieszać

    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Holgo! A wiesz, że ja też korzystam z tego przepisu - bardzo mi odpowiada, od siebie dodaję jeszcze odrobinę cynamonu. Właśnie w niedzielę na śniadanie pałaszowaliśmy te gofry, a jakże - z bitą śmietaną i owocami;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, że nie mam gofrownicy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak widzę takie zdjęcia, to wiem dlaczego nie mogę mieć gofrownicy. Byłaby to prosta droga do zguby... Zgubiona zostałaby moja talia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Olina, pozdrawiam!

    agatek ♪, ;).

    Anna-Maria, ja również w niedzielę, ale na kolację ;). Bita śmietana nie jest moją wielką miłością, ale i takie potrafię pochłonąć w ilościach hurtowych. Ściskam!

    M., miałam jej już nie kupować, bo 'pewnie użyję raz i schowam głęboko do szafki', ale okazuje się, że to bardzo przydatne urządzenie ;). Dobra alternatywa dla pancakes i czasem używam jej jako tostera ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ju, zwróć uwagę, że to bezcukrowe gofry;). Ja stopniowo gubię talię odkąd odkryłam internet. Kto by się spodziewał ? ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. gofry!
    zawsze kojarzą mi się z wakacjami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam gofrownicę i u mnie ona się autentycznie kurzy. Chyba ze dwa lata stoi nieużywana.
    Powód - bardzo prosty.

    Nie potrafię zrobić gofrów i mi zawsze zazdrość jak patrzę na takie cuda jak Twoje :<

    OdpowiedzUsuń
  10. A u mnie goferki w weekend jako deser po grillowaniu:)

    Mam nadzieję, że wyjdą tak apetyczne, jak Twoje!

    Ściski Mała:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale mi narobiłaś smaka. Uwielbiam gofry!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurde mol, nie mam gofrownicy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Karmel-itka, z tymi wakacjami kojarzy mi się tylko mgła, zimne powietrze i deszcze, ale teraz już chyba i gofry ;).

    Arvén, polecam spróbować tych! Ja przez pierwszy miesiąc wyciągałam same flaki, a powód prosty ;) - zwietrzały proszek do pieczenia. Ale już jest dobrze ;).

    kornik, Ty się lepiej przyznaj ile masz wzrostu ;)) ! Mam nadzieję, że wyjdą apetyczniejsze!

    Delie, ;). Pozdrawiam!

    Gosia, ;).

    dragonfly, kurde mol, a ja mam! I jem ich zdecydowanie za dużo ;).

    OdpowiedzUsuń
  14. Stosuję podobny przepis( u mnie dodatkowo jeden cukier waniliowy) zawsze robią furorę, zwłaszcza wśród dzieci.A że ja talii już dawno nie mam, też jestem ich wielbicielką. Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń